Jak wygląda odzysk platyny z katalizatora?

Myśląc o platynie, wielu ludzi ma skojarzenia przede wszystkim z biżuterią, stomatologią i chirurgią. Całkiem słusznie, bo platyna ze względu na swoje właściwości doskonale sprawdza się w takich zastosowaniach. Jest metalem pięknym, rzadkim, trwałym, a przez to wszystko bardzo cennym, toteż wyroby jubilerskie z platyny cieszą się dużym wzięciem. Najbardziej popularne są w Chinach i Japonii.

Platynę chętnie wykorzystują też firmy medyczne, ponieważ jest metalem, na który ludzki organizm nie reaguje alergicznie. Można więc wykonywać z platyny elementy implantów stomatologicznych, a także rozmaite protezy – ich wszczepianie ratuje zdrowie wielu ludziom, choć jest oczywiście bardzo kosztowne.

Przede wszystkim jednak platynę zużywa się do produkcji katalizatorów samochodowych. Od wielu lat ludzie są świadomi, że wciąż rosnąca liczba pojazdów mechanicznych powoduje coraz większe skażenie atmosfery oraz smog, który w samej Polsce zabija ponoć ok. 40 000 ludzi rocznie. Walka z toksycznymi spalinami rozgrywa się na różne sposoby, a jedną z metod jest stosowanie katalizatorów.

Platyna w katalizatorach

Katalizator samochodowy, znany też jako konwerter katalityczny, jest dziś elementem układu wydechowego w większości produkowanych samochodów. Ich producenci muszą przestrzegać przepisów, dlatego montują katalizatory, choć podnoszą one cenę każdego pojazdu. Kiedyś katalizator umieszczany był po prostu na rurze wydechowej, dziś jego miejsce jest w kolektorze. Przypomina swoim wyglądem sporą puszkę, w której wnętrzu znajduje się coś w rodzaju plastra miodu. Jego kanaliki pokryte są cienką warstwą metalu szlachetnego wchodzącego w reakcję ze spalinami. Najczęściej jest nim platyna, choć stosowane są też jej nieco tańsze zamienniki – pallad i rod.

Wspomniane metale szlachetne redukują w pewnym stopniu ilość zawartych w spalinach toksycznych substancji. Dzięki nim maleje emisja do atmosfery tlenku węgla, tlenków azotu, a także węglowodorów.

Katalizatory ulegają zużyciu i uszkodzeniom

Gdyby katalizatory były używane wyłącznie wtedy, gdy silnik w pojeździe jest rozgrzany do właściwej temperatury roboczej, mogłyby wytrzymywać przejechanie nawet 250 tysięcy kilometrów. Ponieważ jednak wielu kierowców porusza się na krótkich dystansach, także zimą, gdy silnik rozgrzewa się nieco wolniej, paliwo nie jest w całości prawidłowo spalane. Jego niespalone drobiny atakują blok ceramiczny katalizatora, obniżając jego żywotność. Nietrudno też uszkodzić katalizator w czasie jazdy – wystarczy nieostrożny wjazd na wysoki krawężnik albo dynamiczne pokonanie sporej nierówności na drodze. Uszkodzony lub zużyty katalizator trzeba wówczas wymienić. Kłopot ma kierowca, ale powstaje też odpad wymagający recyklingu.

Platyna zawarta w zużytym lub uszkodzonym katalizatorze powinna zostać odzyskana: jej złoża na świecie nie są duże i zbliżają się do wyczerpania, a na taśmach montażowych miliony samochodów czekają na nowe konwertery katalityczne. Na całym świecie odbywa się więc skup katalizatorów. Potem trzeba więc tych parę gramów platyny, z zakupionego wcześniej przez wyspecjalizowaną firmę złomu, odseparować. Nie jest to jednak zabieg prosty.

MHD, czyli magnetoplazmodynamika      

Ponieważ nie da się odzyskać platyny z katalizatora w sposób mechaniczny – jest to bardzo cienka warstewka na powierzchni o skomplikowanej strukturze – naukowcy poszukiwali innego rozwiązania. Znaleźli je dzięki magnetoplazmodynamice, znanej pod skrótową nazwą MHD. Bada ona zagadnienia ruchu płynów przewodzących prąd w polu elektromagnetycznym.

Tak powstały pompy MHD, które dzielą się na kondukcyjne i indukcyjne. Pompa kondukcyjna zawiera magnes, a między jego biegunami, w stałym polu magnetycznym znajduje się wykonany z cienkiej blachy kanał, zasilany prądem. Połączenie przepływu prądu oraz pola magnetycznego powoduje powstanie siły popychającej ciekły metal wzdłuż osi kanału.

Z kolei pompy indukcyjne wywołują za pomocą odpowiednio wytworzonego pola elektromagnetycznego prądy wirowe w ciekłym metalu. Tak powstaje różnica ciśnień na wlocie i wylocie – a więc i siła ssąco-tłocząca pompy.

Zużyty katalizator umieszcza się więc w ciekłym metalu, który znajduje się w ciągłym ruchu i po prostu wypłukuje metal szlachetny. Trafia on do roztworu ciekłego metalu, a odzyskanie go stamtąd to już zabieg stosunkowo prosty.

kontakt

Dane rejestrowe
Stellmet S.C.
ul. Sobieskiego 11 lok. E6.
40-082 Katowice
NIP: 634 276 27 27

Siedziba
ul. Metalowców 1b, c
41-600 Świętochłowice



Godziny pracy:
pn - pt   7:00 - 15:00

Ta strona używa pliki cookies, dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.Kliknij i dowiedz się więcej.

Rozumiem